- To zależy, co masz na myśli. Co ty tu w ogóle,

miesiąca do pełnoletności, ale decyzję należało podjąć wcześniej. Alec, jako dżentelmen,
stanie! Chociaż dziewczyna nic mu nie zrobiła, pobiegł w ślad za nią, nie dbając o deszcz.
dostrzegła swój żałosny strój. Prychnęła ze złością.
- W jaki sposób?
Becky z wolna nabrała tchu i spojrzała w jego zamglone oczy. Długo w milczeniu
- Bardzo polubiłam pańską bratową, więc jej zaproszenie przyjęłam z wielką radością. Przyznam się panu, że od pierwszego wejrzenia zakochałam się w malutkiej księżniczce Marissie.
unikać, biorąc ją za żebraczkę albo nawet kogoś gorszego. Najwyraźniej strój znaczył tu o
Prowadząc ją długim korytarzem, myślał o tym, jak dobrze i swobodnie czuł się w jej towarzystwie. I jak chętnie rozmawiał z nią o sprawach, które uważał za osobiste i ważne. Pokój muzyczny znajdował się w drugim skrzydle. Urządzono go w taki sposób, by stanowił wdzięczne tło dla lśniącego, białego fortepianu, który zajmował centralne miejsce sali. W rogu stała pięknie zdobiona harfa, a w przeszklonych gablotach leżały zabytkowe instrumenty, między innymi antyczna lira.
ponownie. Niestety, Alec wystąpił z propozycją małżeństwa tylko po to, żeby ratować jej
był nawet przystojny.
- W raportach wyczytałem o pani same pochlebne rzeczy.
otrzyma go więc niedługo i - jeśli wszystko się uda - Westland dowie się wszystkiego akurat
się uprowadzić kapitanowi Wardowi.
marmurowej klatki schodowej Knight House.

że wszystko, co robi, chce robić dobrze, a pracy

ceremonii, a potem wychodzili gęsiego poza teren gry przez udekorowany girlandami,
Czuła, że Alec wróci z pustymi rękami. Przydałoby się jej kolejne gasidło do świec,
- Chcę panią zapewnić, że także dla mnie Edward jest kimś wyjątkowym. Kimś, na kim bardzo mi zależy.

brata, ale nic więcej…

cera za bardzo zniszczona słońcem, ale kobiety lubią
- Co? - zapytał sucho.
szczególną ostrożność.

obserwował i jeszcze bardziej utwierdził się w przekonaniu, że ta dwójka po prostu do

ktoś tu łazi. Do tego ciemno i żadnego znaku twojej
- Drinki dla moich amerykańskich przyjaciół. W tej chwili.
gwałtownie, przekonana, że ktoś za nią stoi, lecz nie dostrzegła nikogo.